Ty też możesz pomóc! Zrób pierwszy krok.

Jakiś czas temu uraczyłam Was tekstem traktującym o tym, jak nie pomagać ludziom, którzy tak naprawdę wcale nie oczekują od nas przyjaznych gestów i brak z ich strony działań mających na celu polepszyć rzeczywistość, w której na co dzień żyją. Pisałam także o tym, że bardzo często ci, którzy pomocy potrzebują najbardziej, proszą o nią najciszej i warto czasami się zatrzymać, by posłuchać głosu tych, którym ciężko się przebić przez hałaśliwe wołanie ludzi niezdolnych do przyjęcia propozycji realnej pomocy. Ale dzisiaj nie o nich.

Parę dni temu natknęłam się w swojej skrzynce mailowej na maila z propozycją współpracy. W zasadzie muszę przyznać, że  mnie to zdziwiło i nastawiałam się raczej na to, że to jedna z wiadomości, którą bez przeszkód będę mogła przenieść do spamu. Tak, po raz kolejny przyznaję – pomyliłam się, chociaż nie do końca, bo za propozycję współpracy musiałam na samym wstępie podziękować. Wiecie, wyznaję w życiu zasadę, że choć część rzeczy robimy, aby otrzymać coś w zamian, są też takie działania, których podejmujemy się tylko dlatego, że po prostu chcemy. I to jest właśnie taka rzecz.

Kilka miesięcy temu młody człowiek postanowił zainicjować akcję, mającą na celu obdarowanie potrzebujących dzieciaków szkolnymi gadżetami wszelakiej maści. Mateusz Pawłowski, bo właśnie o nim mowa, ma dziewiętnaście lat i jest uczniem czwartej klasy Technikum Administracyjnego przy Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym (SOSW) dla Młodzieży Niewidomej i Słabowidzącej w Chorzowie. Jest osobą niewiadomą, ale to wcale nie przeszkadza mu w działalności, za którą bezsprzecznie należy mu się ogromny szacunek. Na pytanie, dlaczego zdecydował się pomagać, powiedział mi po prostu, że kiedyś sam był w ciężkiej sytuacji, a poza tym wszystkim sprawia mu to dużą przyjemność. Muszę przyznać, że wzruszyła mnie prostota jego odpowiedzi. We wszystkich jednak inicjatywach tego typu, sami musicie przyznać, o wiele bardziej niż słowa rzucane na wiatr, liczą się konkretne działania. Mateusz zorganizował już dla dzieciaków dwa konkursy plastyczne. Pierwszy w roku 2014, zatytułowany Kreatywne dziecko i kolejny, w roku 2015, którego tematem przewodnim zostało hasło Pieniądz przyszłości. W każdym z nich wzięło udział ponad siedemset osób. Robi wrażenie, prawda?

Tym razem we współpracy ze stroną www.ulotki.net koordynuje akcję, mającą na celu przekazywanie w miarę możliwości szkolnych akcesoriów dla wszystkich potrzebujących, którzy się do niego zgłoszą. Do oddania są przybory szkolne takie jak linijki, zeszyty, plany lekcji, mini notatniki, naklejki oraz zakładki do książek. Możliwa jest ich wysyłka do potrzebujących z całego kraju. Aktualnie liczba akcesoriów jest na tyle duża, iż nie ma potrzeby, aby osoby trzecie angażowały się w powiększanie zapasów, ale głęboko wierzę, że kiedy o całej akcji zrobi się głośno, kolejne instytucje się w nią zaangażują, aby objąć swoją opieką jeszcze większą liczbę dzieci.

Jeśli znacie rodziny, którym przydałaby się pomoc w takiej postaci, śmiało dzielcie się adresem strony akcji na facebook’u. Organizatorzy mają świadomość, że nie wszyscy mogą mieć do niej dostęp, więc umożliwili także kontakt telefoniczny pod numerem telefonu 505904182. Kontaktować się można także mailowo pod adresem info@paywin.pl. Istotną kwestią organizacyjną jest fakt, iż każdy kto skorzysta z dwóch ostatnich form komunikacji, szybciej otrzyma wiadomość zwrotną.

Wszystkich moich czynnych i biernych czytelników zachęcam do przekazania dalej informacji o tej ciekawej i niewątpliwie potrzebnej inicjatywie. No dalej, zróbmy dziś coś dobrego!